poniedziałek, 28 marca 2011
Świat się stacza a ja razem z nim
Są dwie wiadomości: zła i jeszcze gorsza. Wciąż od czasu do czasu czaję się w poszukiwaniu kobiet, które zrobią dla mnie seks pokaz przed kamerką, czym czasem i ja się odwdzięczę. Złą wiadomością, że takich pań jest wiele i to w różnym wieku. Zupełnie im to nie przeszkadza, a na dodatek czują się dowartościowane. Jakie czasy takie dowartościowanie. Zobaczą przystojnego mężczyznę i wszelkie bariery znikają. Jak widać nie tylko mężczyźni myślą dolną częścią ciała. A jeszcze gorszą wiadomością, że ja pływam w tej rozpuście. Wychodzi na to, że staczam się w tym zepsutym świecie... Wreszcie trzeba będzie się opanować, bo to nie prowadzi do niczego dobrego oprócz chwilowej satysfakcji, całkiem fajnej ale destrukcyjnej w dłuższym okresie czasowym.
niedziela, 13 marca 2011
Spontan
Cóż za akcja się dziś wydarzyła to aż jestem w szoku. Spędzając samotnie niedzielne popołudnie dorwałem laptopa i moja chora psychika podsunęła mi pomysł wejść na portal fotka.pl hehehe. Więc szybko założyłem tam konto, jakieś tam kilka zdjęć wrzuciłem i ruszyłem na łowy. W oczy rzuciła mi się jakaś opcja, ponoć nowość, fotka.tv. Dziwne to i strasznie demoralizujące, bo czego to dziewczyny tam nie zrobią za najwyższą ocenę do zdjęć. A ja korzystając z takich udogodnień wszedłem poobserwować kilka dziewczyn. Na dłużej zatrzymałem się przy pewnej 17latce. Całkiem ładna, więc szybki flirt i przechodzimy na skypowe kamerki. Ja byłem po kąpieli w samym ręczniku, a ona nawet chciała mnie zobaczyć bez tego ręcznika. Cóż, nie zastanawiąc się długo zrzuciłem go i pokazałem jej się w pełnej krasie. Nic, a nic się nie ukryło. Sama trochę się opierała, ale po kilku namowach sama zrzuciła ciuszki! To chyba się nazywa cyber sex. Oboje patrząc na siebie wręcz bezwstydnie zabawialiśmy się!
Wniosek? Świat schodzi na psy, a ja razem z nim. Kompletnie już zryta jest ta moja psychika, ale przynajmniej poszaleję trochę:)
sobota, 12 marca 2011
Podrywów ciąg dalszy
Kontynuacja pierwszego wpisu, w którym opisywałem moje perypetie związane z kobietami. Tym razem po lupę wezmę Nieznajomą. Pracownica piekarni, którą zdarzyło mi się odwiedzić. A teraz jestem stałym klientem. Szczupła, niebieskoka blondynka z długimi, nieco burzliwymi włosami, śliczną buzią i czarującym uśmiechem. Uśmiech, no właśnie. To przez niego to wszystko. Jakiś czas temu obsługując mnie wciąż się uśmiechała do mnie. Takiego uśmiechu nie można po prostu zignorować i go nie odwzajemnić. Także wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Raz na jakiś czas tam chodziłem i zawsze witała mnie gorącym uśmiechem, aż pewnego razu zapytałem czy do każdego klietna się tak słodko uśmiecha. Ach te uwodzicielskie triki, w pytaniu przemycony komplement:) Inne sytuacje tylko potwierdzają, że wpadłem jej w oko. Przechodząc obok jej piekarni spojrzałem do środka i oczywiście mnie wypatrzyła obdarowując kolejny raz swoim uśmiechem. Nie nie powiem, miło mi się zrobiło. Ale to co zrobiła ostatnio powaliło mnie mentalnie na kolana i to doznanie głęboko osiadło w mojej psychice. A mianowicie, pewnego razu na odchodne rzuciła do mnie "Dawno Cię nie było..." i znów ten cholerny uśmiech. Moje ego skoczyło do granic możliwości. Po tym zdarzeniu cały dzień chodziłem uśmiechnięty i w głowie miałem ten jej uśmiech. Właśnie wtedy zdecydowałem się ją poderwać. Przy najbliższej okazji bez zbędnych ceregieli umówię się z nią, bo ewidentnie oboje na siebie lecimy. Powiedziałem o tym znajomej i podsunęła mi pomysł obdarowania jej tulipanem dla jeszcze większego wrażenia. Hehe, pomyśli się. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś kobieta przebiła się tak imponująco do mojej psychiki niszcząc po drodze wszystkie mury zawarte w mojej głowie. A wszystko to tak po ludzku, bez poznawania w internecie, wyszukiwania po nazwisku. Zresztą my nawet nie znamy swoich imion. To prawdopodobnie jest zauroczenie. Kurwa, co się ze mną dzieje. Że ja takie rzeczy... Koniec świata. Ale przy tym wszystkim zachowuję jasność umysłu i nie wyolbrzymiam zalet tej pięknej Nieznajomej co często jest poważnym błędem. Ku mojemu zadowoleniu nie wyobrażam sobie jakby to było, gdybym miał z nią dzieci czy jakieś śluby... Niestety ale takie myśli zdarzają się moim znajomym jeśli wierzyć w to co mówią. Hehe idioci. A tymczasem wciąż w moich myślach wizualizuje się jej uśmiech. Akcja trwa i kiedyś może napiszę jak to dalej się potoczyło.
piątek, 11 marca 2011
Dziwnie tak
Dziwnie tak spotkać się przy piwie z dawno nie widzianą koleżanką i traktować ją TYLKO jako koleżankę, a nie obiekt seksualny. Miło powspominać stare, dobre czasy ale bez żadnych podtekstów seksualnych, rozbierania wzrokiem. Oj chyba się starzeję, ale bardziej prawdopodobne, że to ona nie jest w moim typie :)
środa, 09 marca 2011
Blondynki, brunetki
No jak to jest... Odwiecznie bardziej pociągały mnie brunetki, a zawsze byłem z blondynkami... Nie interesuje mnie kolor włosów u kobiet, ale intryguje mnie ta zależność... I teraz znów blondynka na horyzoncie, niebieskooka :)
Moje podrywy mniej lub bardziej udane cz.1
Ech, ja to mam zawiłości z kobietami... Mimo, że jestem zatwardziałym singlem to w ostatnim czasie jestem nadzwyczaj aktywny przy poznawaniu i skutecznych lub nieco mniej próbach podrywu. Na horyzoncie pojawiły się aż 4 kobiety... P., M., A. i nieznajoma. Z P. zapoznała mnie nasza wspólna koleżanka, nie ukrywaliśmy od samego początku, że podobamy się sobie nawzajem. Po kilku wymianach wiadomości smsowych lub przez komunikator wreszcie się umówiliśmy. Wylądowaliśmy w jednej z całkiem fajnych knajpek w moim mieście, a w którym ona studiuje i wynajmuje mieszkanie. Rozmowa adekwatna do pierwszego spotkania. Trochę byliśmy zawstydzeni i zestresowani. Cóż, po spotkaniu wciąż jakieś tam wirtualne rozmowy. Nie mogąc zrezygnować z jakże wspaniałego stanu singla zabierałem się do finalnego uwiedzenia jak pies do jeża. A w rzeczywistości nie czułem nawet najmniejszej chęci zaangażowania się. Odpuściłem. Kiedyś z przyzwoitości zaproponowałem jej spotkanie. Odmówiła, argumentując to tym, że aktualnie spotyka się z kimś i nie chce zamieszania robić. Moja radość była nieopisana, kamień z serca... Na tę chwilę nie wyobrażałem sobie siebie uwięzionego w związku, który rezygnuje z niezobowiązującego seksu (o, tu się wkrada piąta kobieta, tzw. przyjaciółka do łóżka) i wolności dla jednej kobiety. Dałem sobie zupełnie z tym spokój po prostu nic nie pisząc. A, że ta kobieta nie posiada zbyt silnej woli to sama zaczęła się do mnie odzywać. Teraz traktowałem te rozmowy zupełnie na luzie. Wspomniałem nawet, że śniła mi się podczas seksualnego trójkąta w zestawieniu ja, ona i jakiś mężczyzna. Prawdopodobnie ta wizja jej bardzo przypadła do gustu, bo potem zagadywała do mnie wielokrotnie na ten temat. Oj, brakuje jej mężczyzny. Akcja toczy się dalej. Ja nie zainteresowany rolą rezerwowego pozwalam sobie na wiele w rozmowach z nią. Odnoszę wrażenie, że oboje nie należymy do świętoszków.
W tym czasie pojawiła się M. Niesamowicie atrakcyjna brunetka, zagadałem do niej na facebooku. Pojawiły mi się jej zdjęcia ze studniówki. Oł Dżizas... Włosy spięte, sukienka podkreślająca wypukłą pupę i opinająca biust. No w szoku nieprawdopodobnym byłem przeglądając te zdjęcia. Impuls i szybka, krótka wiadomość zaczepna. Rybka połknęła haczyk, ale podchodziła do tego z dystansem. Kilka komplementów wychwalająch jej urodę załatwiły sprawę. Sama poprosiła o numer telefonu. Następnego dnia zainteresowana sama z siebie zaproponowała, że mnie podwiezie(!) tu i ówdzie. Do tej pory nie wierzę, że to się stało i to z inicjatywy kobiety! Przyjechała w umówione miejsce, samochód całkiem fajny, lepszy od mojego. Choć mój nie jest taki zły. W aucie rozmowa jak to rozmowa, podobnie jak w poprzednim przypadku. Tej prawdopodobnie nie przypadłem do gustu, bo próbując później się z nią skontaktować nie odpowiadała. Cóż, jej pupa, a raczej dupsko (bo tak idealnego tyłeczka jeszcze na oczy nie widziałem) przysłoniło mi jasność umysłu. Także szybko o niej zapomniałem, ale najbardziej mi żal jej nieskonsumowanego ciała.
Na razie tyle z moich potyczek z kobietami. W niedalekiej przyszłości przedstawię dwie kolejne przygody.
|
|
|
<
|
Maj 2012 |
>
|
|
| Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
So |
N |
|
|
1
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
|
7
|
8
|
9
|
10
|
11
|
12
|
13
|
|
14
|
15
|
16
|
17
|
18
|
19
|
20
|
|
21
|
22
|
23
|
24
|
25
|
26
|
27
|
|
28
|
29
|
30
|
31
|
|
|
|
|